Read 446 reviews from the world’s largest community for readers. في الفرنسية مثل يقول (النبيذ الفاخر ليس بحاجة إلى شعار).
tłum. Tadeusz Boy-Żeleński Najsłynniejsze dzieło Denisa Diderota. Opisuje wyprawę Kubusia i jego pana, podczas której wydarzają się sytuacje prowokujące do wielu rozmów i rozważań o charakterze Kubuś jest fatalistą, twierdzi, że wszystko, co się wydarza, zostało określone przez los i człowiek nie ma wpływu na nic. Poglądy tego bohatera pokrywają się z poglądami filozoficznymi Diderota. W powieści zaciera się typowa hierarchiczna relacja pomiędzy panem a sługą, Kubuś natomiast doskonale przedstawia się jako mówca, Diderot był pisarzem, krytykiem, filozofem, encyklopedystą epoki francuskiego oświecenia. Zasłynął jako inicjator wydania Wielkiej Encyklopedii Francuskiej. Dzieło Kubuś fatalista i jego pan powstawało między 1765 a 1780 rokiem, a zostało wydane w 1796 też:MotywyInformacje o utworze
Hasło krzyżówkowe „Kubuś” w leksykonie szaradzisty. W niniejszym słowniku definicji krzyżówkowych dla słowa Kubuś znajduje się prawie 27 opisów do krzyżówki. Definicje te zostały podzielone na 8 różnych grup znaczeniowych. Jeżeli znasz inne definicje dla hasła „ Kubuś ” lub potrafisz określić ich inny kontekst

Kolejnym elementem składowym powieści są znane z epoki baroku ozdobniki i dekoracje, które niekiedy przysłaniają centralną strukturę dzieła. To właśnie przez nie czasami tak ciężko jest rozróżnić opowieści odautorskie, nadające tok akcji, od historyjek miłosnych Kubusia. Wśród tych pierwszych zaobserwować możemy cztery grupy. Pierwsza to autonomiczna opowieść o panu des Arcis i pani de La Pommeraye, która zajmuje (w zależności od wydania, oczywiście) około pięćdziesięciu stron dzieła Diderota. Historia ta inspirowana była autentycznymi wydarzeniami. Na kartach powieści toczy się ona własnym rytmem, nabierając coraz większego tempa. Ta historia o miłości i zemście była do tego stopnia postrzegana jako autonomiczna, że w niektórych państwach, jak np. Niemcy, ukazywała się jako dzieło osobne (w tłumaczeniu Schillera). Także współcześnie opowiadanie to postrzegane może być jako odrębne, o czym może świadczyć jego ekranizacja w reżyserii Roberta Bressona – „Les Dames du Bois de Boulogne”. Aby historię pana des Arcisa i pani de La Pommeraye „zagnieździć” w omawianej powieści, Diderot posłużył się dość prostymi środkami jak chociażby przerywanie, co dzieje się aż dziewięć razy oraz przeplatanie jej drobnymi dygresjami. Ruchem bardziej odważnym było wprowadzenie postaci samego Markiza de Arcisa, którego bohaterowie spotykają osobiście. Dwie podobne do siebie opowieści o Kawalerze de Saint-Ouin oraz o ojcu Hudsonie. Obydwie skupiają się na ukazaniu zepsucia oraz osiągnięciu swoistej perfekcji w czynieniu zła. W sposób realistyczny przedstawiają one mroczną stronę społecznych nizin: złodziei, prostytutki, paserów, lichwiarzy, a także skorumpowanych stróżów prawa. Historia Kawalera de Saint-Ouina zajmuje około trzydziestu stron i można podzielić ja na trzy mniejsze części, a każda z nich różni się od pozostałych morałem. Historia ojca Hudsona jest znacznie bardziej spójna i stosunkowo mniej przerywana. Zajmujące mniej więcej dwanaście stron opowiadanie poznajemy z perspektywy Markiza des Arcisa, który jest jego narratorem. Wyodrębnić możemy również cykl wspomnień Kubusia z dzieciństwa, które powiązane są głównie z jego inicjacją seksualną. Historie te charakteryzuje realizm oraz humor. Zmianie ulega rejestr słownictwa, można powiedzieć z miejskiego na wiejski. Wśród wspomnień z czasów młodości Kubusia znaleźć możemy opowieść o romansie Justyny z Byczkiem, intymnych relacjach bohatera z Zuzią:„Po drodze Zuzia opiera się głową o moje ramię, bierze mnie pod brodę, ciągnie za uszy, daje kuksańca. Przybywamy. Miejsce było spadziste. Pani Zuzia wyciąga się na ziemi z nogami nieco rozsuniętymi, z rękami pod głową. Ja nieco poniżej uwijam się z moim nożem. Zuzanna przyciągnęła nogi ku sobie, zbliżając pięty do pośladków, wzniesione kolana czyniły spódniczkę mocno kusą. Ja ciągle macham nożem, prawie na oślep. W końcu Zuzanna rzecze: – Kubusiu, kiedy ty skończysz?”. Bohater miał fizyczne kontakty także z innymi kobietami, jak na przykład Małgosia:„Faktem jest, iż ja znalazłem się pod nią, tym samym ona na mnie. Faktem jest, iż ponieważ ja nie czyniłem nic, aby jej pomóc, ona musiała wziąć cały trud na siebie. Faktem jest, iż oddawała się tej nauce z takim przejęciem, iż przyszła chwila, w której myślałem, że umrze z wysiłku”. Zabawne są także dzieje zakochanego w Zuzi wikarego:„Było to coś w rodzaju karła, garbaty, kulawy, jąkała, ślepy na jedno oko, zazdrosny, lubieżny, zakochany (może z powodzeniem) w Zuzi. Był to nasz wikary”. Mnogość postaci oraz sytuacje, w jakich się znajdują przywoływać mogą czytelnikowi „Dekameron” Boccaccia. Wszystkie z historii z czasów młodości Kubusia mają wspólny punkt odniesienia – seksualną wolność. Frywolne wspomnienia tytułowego bohatera kończą się komentarzem odautorskim. Głos zabiera sam Diderot, który przypuszcza atak na tak zwanych obrońców moralności, których razi jakakolwiek wzmianka o seksie: „Czytelniku, jeśli mam rzec szczerze, uważam, że w tym wypadku z nas obu nie ja odgrywam brzydszą rolę. Jakże byłbym szczęśliwy, gdyby mnie równie łatwo było ubezpieczyć się od twego łajdactwa jak tobie od nudy i niebezpieczeństwa mej książki! Obłudniki przebrzydłe, odczepcie się ode mnie! (…) I cóż wam zrobiła czynność rozrodcza, tak naturalna, potrzebna i sprawiedliwa, aby wykluczyć jej miano z waszych rozmów i wyobrażać sobie, iż pokalałaby wasze usta, oczy i uszy? Doskonale!”. Co prawda tyrada ta jest podpisana nazwiskiem tłumacza Montaigne’a, jednak nie ma wątpliwości, że to Diderot jest autorem tych słów. Zbiór krótkich opowiadań, który możemy nazwać galerią osobowości. Niektóre z nich są w pełni rozwinięte, niektóre to tylko zalążki, których zakończenia nie poznajemy. Zaliczyć do tego grona możemy historię poety z Pondicherry, pana Le Pelletier, cukiernika, mały cykl losów panów Desglands i Gousse, oraz bajkę o Pochewce i Koziku. Widzimy zatem, że dzieło Diderota jest niczym zawiły mechanizm. Można powiedzieć, że jest ono utkane z ponad dwudziestu większych lub mniejszych opowiadań, które przenikają przez siebie w dość nieregularny sposób, budując relację pomiędzy dwójką tytułowych czytelnika w powieści Diderota Spróbujmy określić status wirtualnego czytelnika „Kubusia Fatalisty i jego Pana”. Bez wątpienia jest to zupełnie nowy rodzaj bohatera, nie jest on w żaden sposób możliwy do zidentyfikowania, jednak odgrywa on w dziele ważną rolę. Jeśli chodzi o aspekty fizyczne, społeczne czy moralne, nie wiemy o nim nic. Nie wiemy też dlaczego znalazł się w tym miejscu ani w jakich okolicznościach napotkał narratora. Możemy natomiast określić, że relacja pomiędzy nim a opowiadającym opiera się na dłuższej znajomości. Świadczyć może o tym fakt, iż narrator z czasem jest w stanie przewidzieć pytania, jakie słuchacz chciałby mu zadać. Wyobraźnia podsuwa nam sytuację, w której pisarz pracujący nad dziełem jednocześnie wyczytuje je na głos zaufanej osobie, która słucha z zaciekawieniem, wnosi poprawki, a czasami nudzi się i pośpiesza autora, by przeszedł do bardziej pikantnych momentów. W ten sposób Diderot ucieleśnił ideę dialogu, jako idealnej formy przekazu. W rzeczywistości każde słowo, jakie pada w powieści stanowi element rozmowy dwójki ludzi, nawet opisy narratorskie. Podkreślony został fakt, iż odbiorca odgrywa wielką rolę, gdyż cały wysiłek pisarza (narratora) ukierunkowany został właśnie po to, by go zadowolić: „Prawda, (…), iż skoro się pisze dla ciebie, albo się trzeba obejść bez twoich oklasków, albo cię obsłużyć wedle twego smaku (…)”. Najlepiej o roli czytelnika świadczy też fakt, iż narrator zwraca się do niego bezpośrednio aż czterdzieści osiem razy, tworząc w ten sposób dialog. Diderot uczynił z odbiorcy centralną postać w powieści, nadającą sens jej egzystencji. Pisarz obdarzył jednak wirtualnego odbiorcę nie tylko przywilejami, ale również obowiązkami: „(…) wszelki słuchacz, który pozwoli zacząć opowiadanie, zobowiązuje się wysłuchać do końca”. Narrator wielokrotnie poucza czytelnika jak powinien się zachowywać, by ich relacja oparta była na wzajemnym szacunku i zrozumieniu: „Powiedziałem po p i e r w s z e; otóż powiedzieć po p i e r w s z e znaczy zapowiedzieć co najmniej d r u g i e”, czy też „Czytelniku, obchodzisz się ze mną jak z automatem (…)”. Narrator apeluje o zaufanie i uznanie jego opowieści za autentyczne. Za pośrednictwem fikcyjnego czytelnika, opowiadający uzasadnia swoje wybory, a także wyprzedza krytykę i z miejsca odpowiada na potencjalne jej zarzuty: „Kto z was ośmieliłby się potępić Woltera, iż napisał swoją »Prawiczkę«? Nikt. Macie zatem dwie miary dla sądzenia człowieka? – Ale – powiadacie – Prawiczka jest arcydziełem! – Tym gorzej; tym więcej czytać ją będą. – A twój Kubuś jest jeno niedołężnym nizaniem zdarzeń, prawdziwych, zmyślonych, spisanych bez wdzięku i sklejonych bez ładu. – Tym lepiej; mniej będą czytać mojego Kubusia. W którą bądź stronę się obrócisz, nigdzie nie masz słuszności. Jeśli mój utwór jest dobry, sprawi ci przyjemność; jeśli zły, nie wyrządzi szkody”. Narrator nie przejmuje się tym, że dzieło może być źle odebrane przez krytyków, ponieważ nie dla nich ono powstaje, a dla zwykłego czytelnika, który szuka czegoś nowego, oryginalnego. Opowiadający odnosi się ponownie do podwójnych standardów krytyków, którzy prawdopodobnie oburzeniem zareagują na frywolne i erotyczne przygody młodego Kubusia: „(…) nie czuję się bardziej winny, a może mniej niż Swetoniusz, kiedy wam przekazuje wyuzdania Tyberiusza. Mimo to czytacie Swetoniusza i nie czynicie mu tego zarzutu. Czemu nie marszczycie brwi przy Katulu, Marcjalu, Horacym, Juwenalu, Petroniuszu, La Fontainie i tylu innych?”. Ponadto, sprowokowany przez wirtualnego czytelnika, narrator wyjawia, że mówiąc o „Kubusiu Fataliście…” mówi się o najwybitniejszym dziele, jakie pojawiło się od czasu „Pantagruela” mistrza Franciszka Rabelais’ego i od „Życia i przygód kuma Mateusza”. Innym zadaniem fikcyjnego czytelnika jest nadzorowanie narratora. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że oczekujemy jakiejś nieścisłości lub pomyłki z jego strony, którą będziemy mogli wytknąć. Widać to najlepiej we fragmencie, kiedy narrator odpowiada na zarzut czytelnika, iż Kubuś posłużył się słowem zbyt wyrafinowanym, spoza jego rejestru: „Nie, czytelniku, nie; wyznaję, że wyrażenie nie jest jego. Ale jeśli zaczniemy stosować tak surową metodę krytyczną, wyzywam cię, abyś przeczytał jedną scenę komedii albo tragedii, jeden dialog, choćby najlepiej napisany, nie natknąwszy się na wyrażenia autora w ustach jego figur. Kubuś powiedział: – Panie, czy pan nie zauważył, że ja na widok wody dostaję wścieklizny?... – No i cóż? wyrażając się odmiennie byłem mniej prawdziwy, ale krótszy”. W ten sposób narrator zrozumiał, że dla czytelnika najważniejsza jest zawsze prawda, że nie lubi upiększania relacji narratora ze słuchaczem z relacją Kubusia z Panem W powieści Diderota mamy do czynienia z czterogłosem narracyjnym, który możemy podzielić na dwie pary, który nadaje powieści specyficzny, niespotykany dotąd, rytm i logiczną regularność. Tym, co interesuje nas najbardziej to ukazanie podobieństw pomiędzy wspomnianymi parami, czyli Kubusiem i jego panem oraz nieznanym narratorem (utożsamianym z autorem) oraz wirtualnym słuchaczem dzieła. Można powiedzieć, że obydwa związki przypominają swoje echo. Diderotowi udało się w sposób mistrzowski uzyskać dialog na dwóch zupełnie różnych płaszczyznach, które są wobec siebie niezależne, lecz oparte na paralelizmie lub bliźniaczym podobieństwie. Kubuś przypomina narratora, podczas gdy jego mistrz posiada cechy zbliżone do wirtualnego słuchacza. Co ciekawe, podział ten nie jest zawsze taki sam i czasem dochodzi do wymiany w parach. W pewnym momencie narrator przyrównuje nawet swojego słuchacza do Kubusiowego pana: „Był człowiekiem. – Człowiekiem z namiętnościami jak ty, czytelniku; człowiekiem ciekawym jak ty, czytelniku; uprzykrzonym jak ty, czytelniku; natrętnie pytającym jak ty, czytelniku. – A czemuż tak pytał? – Ładne pytanie! Pytał, aby się dowiedzieć i aby podać dalej, jak ty, czytelniku...”. Podobnie jak narrator, Kubuś nie lubi, kiedy mu się przerywa opowieść. Co więcej, Kubuś i narrator nie przepadają za historiami miłosnymi, ale przytaczają je ku wyraźnej uciesze zarówno pana, jak i słuchacza, którzy wciąż domagają się więcej i więcej. Idąc dalej tym tropem widzimy, że wirtualny odbiorca popełnia te same błędy, co pryncypał tytułowego fatalisty. Obydwaj mają bowiem tendencję do zbyt szybkiego (i mylnego) przewidywania zakończeń historii opowiadanych przez swoich partnerów. Pan z góry uznaje na przykład, że Kubuś zakochał się w pierwszej wieśniaczce, o której opowiadał, a słuchacz z drugiej strony, że Fataliście udało się odnaleźć skradzionego konia. Obydwaj błądzili, ponieważ kierowali się nie zdrowym rozsądkiem, a przyzwyczajeniami i stereotypami charakterystycznymi dla klasycznej powieści romantycznej. Jak wspomnieliśmy wcześniej, czasami dochodzi do zamiany ról w parach, wówczas pan i narrator zajmują takie samo stanowisko w dyskursie. Dzieje się tak w momencie, kiedy pryncypał kwestionuje pochopny osąd Kubusia i zachowuje większy dystans i powściągliwość niż jego sługa: „Nie bądź ani mdłym chwalcą, ani zgryźliwym cenzorem; mów, jak jest”. Tak samo reaguje narrator, karcąc czytelnika za pochopny sąd nad Panią La Pommeraye: „Przede wszystkim żadnych wykrzykników, żadnych gniewów, żadnej stronniczości: rozumujmy”. Zaznaczmy, że zarówno Kubuś, jak i czytelnik zdążyli obsypać kobietę inwektywami. Pan stawia się w hierarchii wyżej od swojego sługi, co naturalne. Wie, że wedle przyjętych norm może postępować ze swoim sługą jak tylko mu się podoba, a ten musi wypełniać wszystkie jego polecenia. Kubuś był zobowiązany do podążania za swoim panem: „Kubuś szedł za swym panem jak wy za waszym; jego pan za swoim jak Kubuś za nim”. W podobnym tonie mówi o sobie narrator, który uważa się za nadrzędnego wobec czytelnika. Obydwaj uświadamiają sobie, że w rzeczywistości są manipulowani przez swoich partnerów. Pan uzmysłowia sobie: „Ten ladaco [Kubuś] robi ze mną, co mu się podoba...”. Narrator natomiast zauważa: „(…) skoro się pisze dla ciebie [czytelnika], albo się trzeba obejść bez twoich oklasków, albo cię obsłużyć wedle twego smaku (…)”.Narracja w „Kubusiu Fataliście i jego Panu” Pod względem narracji i prowadzenia akcji dzieło Diderota poraża bogactwem form. Ciężko znaleźć w kanonie światowej klasyki utwór, który pod tym względem mógłby się równać z „Kubusiem Fatalistą i jego Panem”. Pierwszym śmiałym ruchem Diderota było przyjęcie dialogu, jako zasadniczej płaszczyzny porozumiewawczej, ale i narracyjnej dzieła. W tym miejscu pojawia się bohater, którego wcześniej w literaturze nie spotykaliśmy, a mianowicie domniemany czytelnik. Co ciekawe, obok oczywistego dialogu pomiędzy Kubusiem a jego panem, tak jakby na marginesie, toczy się drugi – pomiędzy narratorem, a tymże właśnie czytelnikiem. Oczywiście to narrator nim kieruje, podążając tam, gdzie ma na to ochotę. Relacje pomiędzy obydwoma stronami są z reguły przyjacielskie, ale zdarzają się momenty, kiedy pojawia się w nich agresja i wrogość. Poza oczywistym dynamizmem, dialog pomiędzy narratorem, utożsamianym z resztą z autorem, a wirtualnym czytelnikiem nadaje powieści dodatkowego wymiaru, która posłużyła nie tylko jako nośnik fabuły o przygodach miłosnych Kubusia, ale wyjaśnianie intencji kierujących bohaterami. Przyjrzyjmy się statusowi narratora w dziele Diderota. Można powiedzieć, że zrzeka on się autorstwa powieści przyznając się jedynie do bycia pośrednikiem pomiędzy Kubusiem, a czytelnikiem: „Wszystko, co tu rozprawiam, czytelniku, wiem od Kubusia”, przypomina także odbiorcy: „Amory Kubusia wiadome są jeno Kubusiowi”. Głównym zadaniem narratora jest odtworzenie rozmów pomiędzy dwójką tytułowych bohaterów, co czyni ze starannością i skrupulatnością. Zdarzają się jednak momenty, w których decyduje się na pominięcia pewnych kwestii: „Rozumiesz, czytelniku, dokąd mógłbym prowadzić tę rozmowę, na której temat tyle się już nagadano, tyle napisano od dwóch tysięcy lat, nie posunąwszy rzeczy ani o krok. Jeśli nie czujesz dla mnie nieco wdzięczności za to, co mówię, winieneś mi jej sporo za to, czego ci oszczędzam”. Co więcej, narrator raz na jakiś czas świadomie zmienia i poprawia słowa bohaterów: „Zatem Kubuś posługiwał się terminem Engastrimytha?... – Czemu nie, czytelniku? Kapitan Kubusia był Bakbukczykiem; mógł znać to wyrażenie, a Kubuś, który zachował w pamięci wszystkie słowa kapitana, mógł je zapamiętać; ale po prawdzie słowo Engastrimytha jest moje, w oryginalnym zaś tekście stoi: Brzuchomówca”. We fragmencie pojawia się enigmatyczny „oryginalny tekst”, przez co czytelnik może odnieść wrażenie, że narrator może być tłumaczem. Jest on jednak kimś więcej, jest integralną częścią świata przedstawionego, co najlepiej uwidacznia się wówczas, gdy Kubusia boli gardło: „(…) na razie trapi go ból gardła, skazujący Kubusiowego pana na rozkosze zegarka i tabakierki, który to brak równie jest przykry dla niego jak dla was. – Cóż tedy z nami będzie? – Daję słowo, nie wiem. (…) O bóstwo Kubusiowe! Wróć między nas!... Bierze mnie ochota, czytelniku, rozpowiadać ci o urodzeniu boskiej Bakbuk, o cudach, jakie się objawiły podczas niego i po nim, o błogości jej panowania i klęskach abdykacji; jeśli ból gardła naszego przyjaciela Kubusia potrwa dłużej, jeśli pan jego zatnie się w milczeniu, trzeba ci będzie zadowolić się tym epizodem, który będę się starał przewlec tak długo, aż Kubuś wyzdrowieje i podejmie historię swoich amorów...”. Przy innej okazji narrator wspomina manuskrypt rozmów i przygód Kubusia i jego pana, który posiada luki: „Tutaj zachodzi przerwa, w istocie godna pożałowania, w rozmowie Kubusia i jego pana. Pewnego dnia jakiś potomek Nodota, prezydenta de Brosses, Freinshemiusa albo też ojca Brottier wypełni ją może, potomkowie zaś Kubusia i jego pana, zarazem właściciele rękopisu, uśmieją się serdecznie”. Ponownie wątek ten powraca kilka stron dalej: „Zdaje się, że Kubuś, skazany na milczenie wskutek bólu gardła, odłożył historię swoich amorów, natomiast pan rozpoczął historię swoich. Proste przypuszczenie: podaję je tylko w tym charakterze. Po kilku wierszach wykropkowanych, świadczących o jakiejś luce, czytamy (…)”. Narrator wydaje się być osobą, która ma w posiadaniu tajemniczy oryginalny tekst „Kubusia Fatalisty i jego Pana”, a czytelnik poznaje go poprzez streszczenie. Dalej czytamy: „Na podstawie pamiętników, które mam prawo uważać za podejrzane, mógłbym może uzupełnić tę lukę, ale po co? Zajęcie może budzić tylko to, co uważamy za prawdę. Jednakże ponieważ lekkomyślnością byłoby wydawać bez dojrzałego zbadania sąd o rozmowach Kubusia Fatalisty i jego pana, najwybitniejszym dziele, jakie pojawiło się od czasu »Pantagruela« mistrza Franciszka Rabelais’ego i od »Życia i przygód kuma Mateusza«, odczytałem te pamiętniki z całą uwagą i z całą bezstronnością, do jakich jestem zdolny; za tydzień dam wam ostateczny sąd, gotów wszakże do ustępstw, o ile ktoś bystrzejszy dowiedzie, żem był w błędzie”. strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 -

Kubuś Puchatek - dzienniczek lektur. poleca 84% 2702 głosów. Treść. Grafika. Filmy. Komentarze. Alan Alexander Milne - Urodził się w 1882 r. w Anglii. Pisał książki dla dorosłych, popularność zdobył jako autor książek dla dzieci: "Kubuś Puchatek", "Chatka Puchatka", "Wiersze dla Krzysia" i inne. Książki te pisał dla swojego Streszczenie dzieła Diderota „Kubuś Fatalista i jego pan” należy do zadań trudnych, z powodu specyficznej, szkatułkowej konstrukcji opowieści. Głównym wątkiem jest droga tytułowych bohaterów do wsi, gdzie żyć ma rzekomy nieślubny syn szlachcica (Pana). Jednocześnie w czasie drogi mężczyźni toczą rozmowy między sobą, a także z napotkanymi postaciami. Historie, które słyszą, są co najmniej równie istotne, jak główny plan wydarzeń. Kubuś opowiada swojemu panu dzieje swojej miłości, zaś Pan historię afery, która doprowadziła go do niesłusznego oskarżenia o ojcostwo. W międzyczasie czytelnik poznaje również wiele interesujących opowieści, takich jak ta o dwóch zaprzyjaźnionych oficerach, którzy jednocześnie nie mogli przesrać się pojedynkować ze sobą, czy też o przygodach ojca Hudsona, rozpustnego mnicha, uwodzącego spowiadające się mu kobiety. Bohaterowie zmagają się też ze złodziejami – już na samym początku dochodzi do starcia, w którym Kubuś zamyka pokonanych (i pozbawionych ubrań) opryszków w przydrożnej gospodzie. Nie ustrzega to ich przed dalszymi nieszczęściami, takimi jak kradzież konia – zwierzę zostaje odzyskane pod koniec książki. Wreszcie mężczyźni docierają do wioski i spotykają tam oszusta, który wplątał Kubusiowego pana w sprawę ojcostwa. Wściekły szlachci zabija przeciwnika i ucieka – niewiele to daje, bowiem obaj z Kubusiem zostają ujęci. Udaje im się jednak wydostać na wolność i trafić do zamku pana Desglandsa – mężczyzna ów wyświadczył Kubusiowy łaski, kiedy ten kurował się z odniesionych w wojsku ran (Kubuś został postrzelony w kolano). Służący spotyka tam też swoją ukochaną, imieniem Dyzia. Poślubia ja, jednak obawia się, iż Desglands lub jego pan dybią na jej wdzięki. Po namyśle stwierdza jednak, że nie ma to znaczenia: Kubuś powtarzał sobie co wieczór: „Jeśli jest napisane w górze, że będziesz miał rogi. Kubusiu, daremnie byś się mordował, będziesz je miał; jeśli jest napisane przeciwnie, daremnie oni będą się mordować, nie będziesz ich miał; śpij tedy, przyjacielu...” i zasypiał. Plan wydarzeń:1. Przedstawienie Kłótnia z opryszkami. 3. Strata Dotarcie do wioski i zabójstwo oszusta5. Uwięzienie i Dotarcie do zamku Desglandsa i ślub Kubusia. Rozwiń więcej Zobacz Kubuś Fatalista i jego pan DENIS DIDEROT w najniższych cenach na Allegro.pl. Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji.
W roku 1765, dzięki uprzejmości barona Holbacha, Diderot miał możliwość przeczytania sześciu pierwszych tomów powieści Życie i myśli JW Pana Tristrama Shandy autorstwa anglikańskiego pastora Laurenca Sterne’a. Przepastne, liczące ponad dziewięćset stron, dzieło zawiera między innymi historię wuja Tobiego – weterana wojennego o przebrzmiałej sławie i zdrowiu, który wraz ze swoim służącym kapralem Trimem, oddaje się rekonstrukcjom wielkich bitew na… przydomowym trawniku. Ta para bohaterów zainspirowała Diderota do utworzenia podobnych. Od wuja Tobiego i kaprala Trima skopiował nie tylko kontuzjowane kolano, ale także rozliczne romanse i miłość do Denise (Dyzi), którymi obdarzył swojego Kubusia. Diderot nigdy nie miał zamiaru ukrywać zapożyczeń z Życia i myśli JW Pana Tristrama Shandy, o czy poinformował czytelnika (w sposób bardzo zabawny, a jednocześnie cięty) na ostatnich stronach powieści: Oto drugi paragraf skopiowany z życia Tristrama Shandy, o ile zresztą rozmowa Kubusia Fatalisty i jego pana nie jest wcześniejsza od tego dzieła i o ile pastor Sterne nie jest plagiatorem, czego wszakże nie przypuszczam. Mam bardzo osobliwy szacunek dla pana Sterne, zasługującego na wyróżnienie z większości jego współziomków-autorów, których dość powszechnym zwyczajem jest okradać nas mówiąc nam obelgi. Nie trudno dostrzec, że Kubuś Fatalista i jego Pan naszpikowany jest wieloma innymi nawiązaniami do dzieł literackich, które przyczyniły się do jego powstania. Na pierwszy rzut oka relacje łączące tytułowych bohaterów przypominają postaci z klasycznej powieści Cervantesa Don Kichote z La Manchy, o czym zresztą pisze sam Diderot: A ponieważ Kubuś i jego pan warci są coś jedynie razem, a nic rozdzieleni; jak Donkiszot bez Sanczy (…). Ponadto odnajdziemy na kartach powieści nawiązania do Moliera: Ja, który do was mówię, spotkałem sobowtóra »Lekarza mimo woli«, którego wprzód uważałem za wymysł szalonej i rozigranej pustoty. – Jak to! sobowtóra owego męża, któremu żona mówi: »Mam troje dzieci na ręku«; on zaś odpowiada: »Postaw je na ziemi... « »Wołają o chleb«. »Daj im kije«. Odnajdziemy też fragment przywołujący „Obronę Sokratesa” Platona czy Poczciwego gbura autorstwa najwybitniejszego włoskiego komediopisarza Goldoniego (warto zwrócić uwagę, iż w przepości zarzucano plagiat Diderotowi, który zdaniem niektórych krytyków skopiował wspomniane dzieło Goldoniego na użytek swojego Ojca rodziny). Prace nad powstaniem Kubusia Fatalisty i jego Pana trwały ponad piętnaście lat, zanim powieść została ukończona. Przyjmując, że szkic dzieła powstał w 1765 roku, to kształtu bliskiego do ostatecznego nabrał dopiero w 1771 roku, kiedy odbyło się jego pierwsze czytanie przez przyjaciół pisarza. W latach 1778-1780 powieść ukazywała się w odcinkach w słynnym ręcznie pisanym biuletynie „Correspondance litteraire, philosphique et critique” redagowanym przez barona von Grimma i Diderota. W latach 1780-1784 autor przerobił powieść, by mogła ukazać się w postaci książkowej, wzbogaconej o nowe elementy, jak historię utraty cnoty przez Kubusia czy losy poety z Pondicherry. Pierwsze wydanie Kubusia Fatalisty i jego pana miało miejsce dopiero w 1796 roku, czyli już po śmierci Diderot - biografia Denis Diderot przyszedł na świat 5 października 1713 roku w Langres w Szampanii na wschodzie Francji. Zapisał się w historii francuskiego oświecenia jako powieściopisarz, dramaturg, eseista, krytyk literacki, tłumacz, filozof oraz encyklopedysta. Zasłynął za sprawą niespotykanej erudycji oraz niepodważalnego geniuszu. Swoje piętno odcisnął w każdej dziedzinie sztuki, z którą się zetknął – położył podwaliny pod dramat burżuazyjny, zrewolucjonizował powieść za sprawą Kubusia Fatalisty i jego Pana, ale nade wszystko przyczynił się, jako inicjator i redaktor naczelny, do powstania być może najważniejszego dzieła swojej epoki, czyli wielkiej „Encyklopedii”. Jako filozof nie cechował się jedną spójną i konsekwentną myślą, zamiast tego zawsze zostawiał czytelnikowi swobodę w dowolnej interpretacji jego słów. Dzieła Diderota nie zawierały precyzyjnych i ściśle określonych przekazów filozoficznych, ponieważ ich celem było zmuszenie odbiorcy do własnych przemyśleń. Diderot urodził się w mieszczańskiej, baptystycznej rodzinie. Jego rodzice mieli w sumie sześcioro dzieci, jednak tylko czwórka przeżyła dzieciństwo. Didier Diderot, głowa rodziny, był znanym i szanowanym wytwórcą narzędzi medycznych, takich jak skalpele czy lancety. Angelique Vigneron, jego żona, była córką garbarza. Denis był najstarszym dzieckiem małżeństwa. W latach 1723-1728 Denis pobierał nauki w szkolenie jezuickiej w rodzinnej miejscowości. Gdy skończył dwanaście lat rodzice postanowili, że zostanie duchownym. Młodzieniec zgodził się z wolą rodziców, ale w głębi ducha snuł inne plany o swojej przyszłości. Nie interesowało go ani życie w habicie, ani przejęcie rodzinnego interesu. Po ukończeniu szkoły jezuickiej przeprowadził się do Paryża. W stolicy Francji zamieszkał na stałe, a do rodzinnego Langres powrócił zaledwie czterokrotnie, najczęściej w celu załatwienia spraw rodzinnych i powiązanych z nimi formalnościami. Pierwsze lata pobytu Diderota w Paryżu są dość dobrze udokumentowane. W latach 1728-1732 uczęszczał do Harcourt College, a następnie na słynną Sorbonę, gdzie studiował teologię. 6 sierpnia 1735 roku otrzymał dyplom ukończenia Uniwersytetu Paryskiego, gdzie poza trzema latami zgłębiania wspomnianej już teologii, przez dwa lata studiował także filozofię. Lata 1737-1740 stanowiły ciężki okres w życiu Diderota. Parał się wieloma zajęciami, by zarobić na życie. Pracował jako prywatny nauczyciel, służył do mszy, był posłańcem w kancelarii prawniczej. Paryskie życie go nie rozpieszczało. Dzięki finansowemu wsparciu ojca, młody Diderot mógł pozwolić sobie na rozwijanie zamiłowania do literatury. Nie tylko stać było go na książki, ale na często odwiedzanie teatrów oraz naukę angielskiego (za pomocą słownika łacińsko-angielskiego). Z czasem zaczął pisywać do „Mercure de France”, gdzie publikował tłumaczenia eseistów brytyjskich, Alexandra Pope’a. Diderota uważa się dziś za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli francuskiego oświecenia. Jednak za najważniejszego z nich często uznaje się Jana Jakuba Rousseau. Do ich spotkania doszło w 1742 roku, mężczyźni niemal natychmiast bardzo się ze sobą zaprzyjaźnili. W 1745 roku, za pośrednictwem Rousseau, Diderot poznał kolejnego wybitnego przedstawiciela epoki – Etienne de Condillaca. Pomiędzy 1740 a 1746 rokiem Dideort kilkakrotnie przeprowadzał się, jednak każde z jego kolejnych mieszkań mieściło się w paryskiej Dzielnicy Łacińskiej. W 1742 roku Denis po raz pierwszy od wyjazdu powrócił do rodzinnego Langres, by prosić ojca o pozwolenie na ożenek. Ojciec jednak odmówił, ponieważ żył w przekonaniu, że jego syn zostanie księdzem. Rodzic był na tyle zdeterminowany, że umieścił potomka na kilka tygodni w zakonie nieopodal Troyes. Trzydziestoletni wówczas Denis uznał, że nie może dłużej tak żyć, dlatego uciekł do Paryża, by w listopadzie 1743 roku poślubić Annę Antonię Champion. Potajemny ślub mógłby sugerować, że para była w sobie szaleńczo zakochana, jednak ich związek szybko się wypalił. Diderot już w 1745 roku miał romans z Madeleine Puisieux, jednak nie rozwiódł się. Małżonkowie trwali ze sobą mimo braku uczucia. Dochowali się czwórki dzieci, jednak tylko najmłodszej córce – Marie Angelique – udało się dożyć dorosłego wieku. Rok 1743 oznaczał początek kariery literackiej Diderota. Wówczas przetłumaczył „Historię Grecji” autorstwa angielskiego myśliciela Stanyana Temple’a. Nie było to jednak tłumaczenie literalne, gdyż Diderot wzbogacił dzieło o własne przemyślenia. Natchnięty dziełem Temple’a napisał esej o cnocie, w którym zarysował istotę chrześcijańskiego deizmu, zestawiając go z greckim monoteizmem. W roku 1746 ukazało się jego pierwsze zupełnie samodzielne dzieło – „Myśli filozoficzne” . W latach 1746-1748 współpracował z Markiem Antonim Eidousem i Franciszkiem Wincentem Toussaintem przy tłumaczeniu słownika medycznego autorstwa Roberta Jamesa. W 1748 roku ukazało się pierwsze dzieło prozatorskie Diderota – „Niedyskretne klejnoty” , zapisana jako pamiętnik matematyka historia celowała w sparodiowanie życia dworskiego. W 1749 roku Diderot naraził się sporej grupie krytyków publikując „List o ślepcach na użytek tych co widzą”. Wielu domagało się wówczas, by cenzura bardziej zainteresowała się jego twórczością, uważając go za człowieka zagrażającego ładowi społecznemu. Skończyło się na aresztowaniu i uwięzieniu pisarza w zamku w Vincennes na trzy miesiące. W trakcie odbywania kary Diderot był wielokrotnie odwiedzany przez przyjaciół, w tym również Jana Jakuba Rousseau, za którego namową zaczął w ogóle pisać. Odbyta kara odcisnęła się na późniejszej twórczości Diderota, która stała się bardziej wyważona i bezpieczna (głównie dla niego). Dzieła, które wydawały mu się zbyt śmiałe, chował „do szuflady”, na ewentualny pożytek potomności. Okres 1747-1765 zapewnił Diderotowi wieczną sławę. Wówczas to skoncentrował się głównie na pracy nad encyklopedią, która początkowo miała być tłumaczeniem dzieła Ephraima Chambersa, ale z czasem przerodziła się w „Wielką Encyklopedię Francuską”. Diderot stanął na czele tego śmiałego projektu, jako redaktor naczelny. Pierwszy wolumin encyklopedii ukazał się w 1751 roku. Ukończeniu dzieła poświęcił dwadzieścia lat życia. Wreszcie, w lipcu 1765 roku wydał ostatni tom. Nie było to łatwe, ponieważ ówcześni Diderotowi czytelnicy nie docenili jego trudu, co przełożyło się na problemy z kolejnymi wydawnictwami, które konsekwentnie rzucały autorowi „kłody pod nogi”. Lata pracy nad encyklopedią oznaczały nie tylko wytężoną, mozolną pracę, pełną goryczy i rozczarowań wywołanych krytyką, ale również ważne wydarzenia w życiu prywatnym. W roku 1750 został zatrudniony jako wykładowca w Akademii Berlińskiej. W 1753 roku na świat przyszła wspomniana już wcześniej Maria Angelique – jedyne z dzieci Diderota, które go przeżyło. Sytuacja finansowa rodziny pisarza uległa znacznej poprawie, dzięki czemu przestał on wreszcie wynajmować mieszkania i wykupił na własność dwa piętra w kamienicy przy słynnym paryskim bulwarze Saint-Germain. W roku 1757 jego poglądy polityczne i filozoficzne zaczynają znacząco odbiegać od myśli Rousseau. Diderot uważał że miejsce człowieka jest w społeczeństwie i nie jest on w stanie prawidłowo funkcjonować w izolacji. Rousseau poczuł się tymi słowami zaatakowany i urażony, dlatego zdradził otoczeniu wiele informacji o romansach Diderota z innymi kobietami. Jak nie trudno się domyślić, w ten sposób zakończyła się długoletnia przyjaźń obu mężczyzn. W roku 1759 umiera ojciec pisarza. Sentymentalna podróż do domu przyczynia się do przemyśleń na temat ojcostwa, które znajdą odbicie w dalszej twórczości Diderota. Dwa lata później pisarz zdecydował się sprzedać bibliotekę, która była jednym z jego kilku interesów, aby odłożyć pieniądze na wydanie za mąż córki, która wówczas była zaledwie ośmiolatką. Ofertę nie do odrzucenia złożyła mu wówczas caryca Katarzyna II, która nie tylko hojnie mu zapłaciła, ale dożywotnio zatrudniła również jako głównego bibliotekarza. Interes ubity z carycą pozwolił Diderotowi i jego najbliższym nie tylko żyć dostatnio aż do śmierci, ale również cieszyć się wolnością niezależnością, co znalazło odzwierciedlenie w twórczości artysty. Lata 1765-1773 upłynęły Diderotowi pod znakiem korespondencji literackich. Wymieniając listy z Louisem d’Epinay’em pisarz dał się poznać jako wytrawny krytyk. Korespondencja z przyjacielem była skrupulatnie przez Diderota numerowana i porządkowana, dzięki czemu z łatwością mógł ją po upływie lat wydać. Wiosną 1769 roku pisarz nawiązał kolejny głośny romans. Tym razem jego bohaterką była Joanna Katarzyna Quinault, siostrzenica aktorki Joanny Franciszki Quinault – towarzyszki serca wspomnianego przed momentem Louisa d’Espinay’a. Pomimo wielokrotnych zaproszeń carycy, Diderot przez blisko dziesięć lat unikał podróży do Rosji. Gdy nie mógł już dłużej zasłaniać się pracą nad encyklopedią, a ponadto wydał wreszcie za mąż córkę, w 1773 roku wyruszył w podróż na wschód Europy. Wyprawa która trwała znacznie ponad rok, obfitowała w dłuższe pobyty w Sankt Petersburgu oraz Hadze. Powrócił do Paryża pełen nowych pomysłów artystycznych, ale również mocno wyniszczony i schorowany. Biografowie Diderota twierdzą, że rosyjska zima skróciła życie pisarza o kilka lat. Po powrocie do Francji jego życie towarzyskie wyraźnie spowolniło, ze względu na coraz gorszy stan zdrowia. Od 1783 roku Diderot rozpoczął mozolne uporządkowywanie swoich notatek, zapisków i szkiców literackich. Jedną kopię zachował dla siebie, jedną podarował córce, a trzecią przesłał carycy Katarzynie. Ostatnie tygodnie życia spędził w hotelu Bezons, gdzie całodobową opiekę opłaciła właśnie rosyjska władczyni. Denis Diderot zmarł 31 czerwca 1784 roku. Dwa lata później zbiory z jego biblioteki zostały spakowane i wysłane do Sankt Petersburga. Podczas Rewolucji Francuskiej katakumby kapicy Saint-Roch, gdzie został pochowany Diderot, zostały sprofanowane, a jego zbezczeszczone szczątki pochowane ponownie w masowej mogile. Chociaż nie napisał wielu powieści i dramatów, krytycy uważają, że wywarł wielki wpływ na obydwa gatunki. Stosowane przez niego w prozie zabiegi uznano za nowatorskie i modernizatorskie. W dziedzinie teatru uważa się go natomiast za twórcę nowoczesnego dramatu mieszczańskiego. Jako encyklopedysta nie tylko stał na czele zespołu redakcyjnego, ale ciężko pracował jako autor. Przez piętnaście lat napisał znacznie ponad tysiąc artykułów naukowych, a także wstęp do „Wielkiej Encyklopedii Francuskiej”. Nigdy nie szukał spójnego, całościowego systemu filozoficznego, zamiast tego wolał zapożyczać z tych istniejących dookoła. Dlatego też najważniejsze jego dzieła mają charakter dialogów, w których żaden z bohaterów nie reprezentuje poglądów autora. Bibliografia dzieł Diderota: • „Essai sur le mérite et la vertu”, tłumaczenie (1745 rok) • „Pensées philosophiques”, esej (1746 rok) • „La Promenade du sceptique” (1747 rok) • „Les bijoux indiscrets”, powieść (1748 rok) • „Lettre sur les aveugles à l'usage de ceux qui voient”, listy (1749 rok) • „Wielka Encyklopedia Francuska” (1750–1765) • “Lettre sur les sourds et muets”, listy (1751 rok) • „Pensées sur l'interprétation de la nature”, esej (1751 rok) • „Le Fils naturel”, dramat (1757 rok) • „Entretiens sur le Fils naturel”, esej (1757 rok) • „Le père de famille”, dramat (1758 rok) • „Discours sur la poesie dramatique ” esej (1758) • „Salons”, krytyka sztuki (1759–1781) • „La Religieuse”, powieść (1760 rok) • „Lettre sur le commerce de la librairie”, listy (1763 rok) • „Mystification ou l’histoire des portraits”, esej (1768 rok) • „Entretien entre D'Alembert et Diderot”, listy (1769 rok) • „Le rêve de D'Alembert”, dialog (1769 rok) • „Suite de l'entretien entre D'Alembert et Diderot”, dialog (1769 rok) • „Paradoxe sur le comédien”, esej (1770 rok) • „Apologie de l'abbé Galiani”, dramat (1770 rok) • „Principes philosophiques sur la matière et le mouvement", esej (1770 rok) • „Entretien d'un père avec ses enfants”, esej (1771 rok) • „Jacques le fataliste et son maitre”, powieść (1771–1778) • „Madame de La Carlière”, opowiadanie (1772 rok) • „Supplément au voyage de Bougainville” (1772) • „Histoire philosophique et politique des deux Indes”, praca naukowa (1772–1781) • „Voyage en Hollande”, wspomnienia (1773 rok) • „Eléments de physiologie”, esej (1773–1774) • „Réfutation d'Helvétius”, dramat (1774 rok) • „Essai sur les règnes de Claude et de Néron”, esej (1778 rok) • „Est-il Bon? Est-il méchant?”, esej (1781 rok) • „Lettre apologétique de l'abbé Raynal à Monsieur Grimm”, list (1781 rok) • „Aux insurgents d'Amérique”, tekst polityczny (1782 rok)Mapa serwisu:Kubuś Fatalista i jego Pan – streszczenie szczegółoweKubuś Fatalista i jego Pan - opracowanie Bohaterowie „Kubusia fatalisty i jego Pana”
Kubuś Fatalista i jego pan (audiobook) KUP NA SWIATKSIAZKI.PL. Autor: Denis Diderot Lektor: Cezary Pazura Długość nagrania: 9 godz. 44 min Formaty: MP3/ZIP EAN: 9788311169098 Data wydania: 2023-04-14 Kategoria: Klasyka. Podziel się. Autor: "Kubusia Fatalistę i jego pana" napisał Denis Diderot, współczesnym sobie znany przede wszystkim jako redaktor vademecum, filozof i dopiero na samym końcu pisarz sztuk teatralnych. Geneza: Po raz pierwszy o próbach napisania "Kubusia Fatalisty i jego pana" usłyszano na początku lat siedemdziesiątych. W listopadzie 1778 roku w yTBQLUp.
  • 951t3073er.pages.dev/244
  • 951t3073er.pages.dev/169
  • 951t3073er.pages.dev/259
  • 951t3073er.pages.dev/398
  • 951t3073er.pages.dev/30
  • 951t3073er.pages.dev/54
  • 951t3073er.pages.dev/329
  • 951t3073er.pages.dev/16
  • 951t3073er.pages.dev/7
  • kubuś fatalista i jego pan streszczenie